środa, 17 czerwca 2020

Moda po pięćdziesiątce...

Czy taka jest? 

Czy moda da się podzielić  ze względu na wiek? A może ze względu na rozmiar?

Wszędzie "wysyp" porad jak mamy ubierać się w tak zwanym "wieku dojrzałym".
Celowo nie używam słowa  senior, seniorka, bo nie cierpię tego słowa.
Utarło się określenie "po pięćdziesiątce" ale mieszczą się w tym przedziale wszyscy "do setki i więcej".
Wiele rad jeśli chodzi o rozmiar 😒, kolor, fason, sporo ograniczeń, sporo krytyki oczywiście również.

Jakie jest Wasze zdanie? Czy te podziały są słuszne?

Kolory w strojach

Tak, mamy być kolorowe, bo bez koloru jesteśmy od razu starsze.

Choć kolorom mówię zdecydowanie TAK  to również dużo u mnie spokoju, spokojne kolory wcale mnie nie postarzają.
To oczywiście moje zdanie, tak samo dobrze czuję się w zdecydowanych kolorach jak też w pastelach, w klasycznej czerni, granacie i bieli.
Każdy kolor dozwolony, dla własnego komfortu i zgodnie z własną estetyką możemy dobrać odpowiedni odcień.




 Wzory

Paski pogrubiają /kiedyś w to wierzyłam/, kropki pogrubiają, duże kwiatowe wzory też pogrubiają a drobna łączka postarza.




Fasony

Białe spodnie nie dla puszystych /tego słowa też nie cierpię/, szerokie spodnie też na NIE.
/miały być zdjęcia w kombinezonie z szerokimi nogawkami ale pogoda pokrzyżowała moje plany/ 

Cała w jeansie, czemu nie? Nie pasuje? Przeciwnie - odmładza.

Buty

W "wieku dojrzałym" tylko wygodne.

Czy nie można połączyć mody z wygodą? Moim zdaniem można!

/osobiście lubię takie/
Ostatnio też takie, nie tylko do sportu...

Kolor włosów

Koniecznie musimy być siwe, jasny blond też dozwolony, no i oczywiście długie.

Ciemniejsze, rude, kasztanowe oczywiście dodają nam lat.

Tak wiec dodaję sobie lat...
Sporo starszych zdjęć  dlatego różny kolor moich włosów i różna długość.

Figura

Oczywiście mamy być wysokie, szczupłe, "sportowy biust" mile widziany.
/w nic się nie wpisuję, jestem całkowitym przeciwieństwem/
Tak się dzisiaj trochę rozpisałam, bo śmieszą mnie te wszystkie ograniczenia i "mądre rady dla seniorów". 
 Oczywiście powinnyśmy "używać lustra", mamy przecież podobać się sobie, to jest najważniejsze.
Każda z nas sama decyduje w czym czuje się najbardziej komfortowo i w czym wygląda najkorzystniej.
 /dobrze też jeśli będziemy podobać się również innym ale jeśli nie to nie nasz problem/
Moda daje teraz tyle możliwości, że każda z nas znajdzie coś dla siebie.

Sama zdecyduj czy chcesz być "szaloną babcią" czy może osobą bardziej spokojną.

Śledzę trendy jednak wybieram to co mi się podoba, co pasuje do mojego stylu życia.
/wszystko co pokazuję to moja codzienność - taka JA!/
Dużo zdjęć więc post tylko dla wytrwałych, zdjęcia z mojego archiwum głównie z FB.
Nie chcę już robić zdjęć "do lustra" a fotograf trochę się rozleniwił i dlatego nowych zdjęć brak.

Pozdrawiam! Do następnego!


36 komentarzy:

  1. Świetny post Basiu, też nie zgadzam się z szufladkowaniem według wieku. Jesteś żywym dowodem, że zawsze można wyglądać pięknie i dobrze się w tym czuć. Też kocham kolory, kropki, paski i kwiaty, jak się komuś nie podoba, niech nie nosi i tyle. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie ma na to mojej zgody, to ja decyduję co mi pasuje a co nie. Każda powinna sama wybrać wzory, kolory, fasony, oczywiście jeśli ktoś podpowie jak to zrobić a nam się to spodoba możemy skorzystać. Natomiast jakieś sztywne zasady mocno nas ograniczające dla mnie są nie do przyjęcia. Mamy głowy 😜😜, nie bójmy się ich użyć. Jesteśmy różnorodne, każda przecież inna i ta różnorodność jest cudowna. Nie chcę robić z siebie " nastolatki 🤪 ale "staruszki" też 🤗🤗. Tak mnie jakoś wczoraj i dzisiaj naszło na refleksje i pomarudziłam.

      Usuń
  2. tak sobie myślę Basiu, że "starszym " tak bardzo polecane są kolory, że za niedługo po tym, że ktoś kolorowo się ubiera będziemy mogli ocenić wiek :) jak w czerni to młoda jak w zielonym to 50+
    hahaha oczywiście żartuję.
    myślę, że kolory oddają nasze samopoczucie ....te stonowane też są potrzebne, kiedy potrzebujemy spokoju i wytchnienia, ostre, żywsze, wymieszane ...kiedy szukamy ujścia naszej wewnętrznej energii
    Mnie wszelkie ograniczenia - tworzenie palety barw pasujących do mnie, tudzież stworzenie garderoby basic'owej opartej o 3 podstawowe kolory nigdy nie wyszło ....
    bo wiosnę potrzebuję zieleni, a jesienią barw jesiennych i ciepła brązów i rudości
    latem lubię biel
    a czerń ? nie specjalnie lubię, ale łatwiej się w nią ubrać zimą ;)

    Ubiór do sylwetki - tu już wszelkie zasady bardziej się sprawdzają, bo opięte na fałdkach bluzki, przyciasne w biuście itp estetycznie nie wyglądają...
    ale też nie w 100% się sprawdzają ...
    myślę, że do każdego ciucha dodajemy naszą osobowość i to sprawia że dwie osoby o tych samych parametrach w podobnych ciuchach będą wyglądać inaczej .

    Basiu Ty dla mnie to w ogóle jesteś klasa babka - zawsze dobrze ubrana i w kasku rowerowym i kapeluszu , i w kropkach i paskach i jeansie.
    pozdrawiam Anna Tym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tak właśnie może być, że jak kolorowa to 50+ ha! ha! ja też żartuję. Znasz mnie już parę lat i wiesz, że lubię kolory, oczywiście nie do przesady, zgodnie z moimi upodobaniami. Dla mnie to nie całkiem tak, że tylko kolory, kolory i jeszcze raz kolory. Znam osoby 50+ nie kolorowe i świetnie wyglądają, wcale się nie postarzają, wszystko zależy też od typu urody. Jeśli więc kolory omijamy to też dobrze /moim zdaniem/. Masz rację, samopoczucie chyba jest związane z kolorami, ja do końca nie wiem dlaczego raz chce mi się koloru a innym razem nie. Nawet się nad tym nie zastanawiam, lustruję garderobę i...szybka decyzja...tak to u mnie wygląda. Też kiedyś zastanawiałam się na rezygnacji z kolorów i pozostawienie tych podstawowych ale nie wychodzi mi to, chcę kolorów i już. Pory roku - mają znaczenie jeśli chodzi o kolory, czerń tak tylko może dalej od twarzy, brązy - nie lubię ale mam ulubione odcienie, ostatnio love kamel, beże pokochałam, taka zmiana ha!ha! Co do fasonów to o za małych rzeczach nie dyskutujmy, blisko ciała tak ale...wiesz o czym piszę. Teraz moda bardziej "oddalona od ciała", nawet bardziej niż bardziej, także fason spodni. Cóż, zmienia się moda i choć uważam, że należy dobierać rzeczy do sylwetki ale zgodnie z obowiązującymi trendami, nie możemy wyglądać jak z poprzedniej epoki. Osobiście staram się zachować umiar, trochę trendów ale do mojej sylwetki. Masz rację, nasza osobowość wpływa na wygląd, wystarczą inaczej dobrane dodatki i już zasadnicza zmiana. Dzięki Aniu za tyle miłych słów i świetny komentarz. Serdecznie pozdrawiam, miłego dnia życzę...

      Usuń
  3. Mam podobną figurę,jak ty,Basiu,dlatego chętnie obserwuję twoje propozycje. I dzięki tobie zdecydowałam się na wyjście w długiej kwiecistej sukience"na miasto". Też jestem przeciwna ślepemu naśladownictwu, ale inspiracja jest jak najbardziej wskazana.Rzecz nie tylko we wzorach i fasonach,każda z nas dokłada do tego osobowość,zachowanie,postawę (jeśli czuję się pewnie i wygodnie w tym,,co noszę,nie kulę się,nie próbuję stać się niewidzialna).Bardzo podoba mi się dzisiejsze zestawienie - oferuje całą gamę możliwości i pokazuje,jak strojem możemy wyeksponować zalety lub zatuszować ewentualne wady.Dobra robota,Basiu,powodzenia w dalszej pracy.Pozdrawiam Hanna Tołczyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, długie sukienki to ja love i zakładam stosownie do okazji, na miasto też ale jak nie mam za dużo spraw do załatwienia a wychodzę bardziej spacerowo. Po prostu noszę je z obcasami a czasami muszę z nich zrezygnować, wtedy wybieram spodnie. Cieszę się, że spróbowałaś takiej sukienki, zapewne super w niej wyglądałaś. Inspirować się trzeba oczywiście, próbować na sobie, stworzymy stylizację ciekawą i nieco inną niż do tej pory, idziemy "do przodu". Słuszne stwierdzenie, czuć się pewnie w tym co zakładamy, to bardzo ważne, głowa do góry, pierś też ha!ha! Niech nas zobaczą! Jestem "starej daty" i uważam, że strój jest po to żeby maskować i eksponować ale zgodnie z trendami, które dają tyle możliwości, że nie ma mowy, żeby czegoś dla siebie nie dało się wybrać. Moc dodatków - trzeba ją docenić. Dzięki za ciekawy komentarz, zapraszam ponownie, zastanawiam się nad dalszym losem bloga, może wymyślę jakiś cykl albo będą wpisy bardziej tematyczne, zbiorcze, bo mam zamiar ograniczyć zakupy i wykorzystywać zawartość garderoby, ile z tego można stworzyć fajnych zestawów, pomysłów wiele ale jakoś mnie rozwalił ten "w koronie". Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia...

      Usuń
  4. Basiu, podpisuję się pod Twoimi słowami w poście obiema rękoma.:)
    Super są Twoje zestawy, a na 1 zdjęciu wyglądasz pięknie wiosennie.
    Jestem niska, a lubię i zakładam często długie sukienki i spódnice. Uważam, że są mega wygodne.:) Też lubię białe spodnie i kolorowe zestawy, a czasem wybieram zestawy: góra 3 kolory. Włosy mam obecnie jaśniejsze, taki ciemny brąz, już nie prawie czarne, ale to dlatego, że chciałam trochę odmiany.
    Półbuty, sandały, szpilki w zależności od okazji. Jeszcze brakuje mi porządnych i wygodnych butów sportowych. Podobają mi się Twoje.:)
    Też śledzę trendy, ale nie ulegam im na 200%. I chyba jest nie najgorzej, przynajmniej mam taką nadzieję.
    Pozdrawiam Cię Basiu ciepło.
    Zadzwonię, u mnie dużo się dzieje...
    Zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z włosami próbowałam teraz w pandemii coś zmienić, może trochę zapuścić ale nie pasuje mi i już na sobotę umówiłam się z fryzjerką, wracam do swojej fryzury, takiej w której czuję się najlepiej. Kolor wiadomo, u mnie ciemniejszy, będzie blond jak osiwieję ha!ha! Długie sukienki kiedyś uwielbiałam, ostatnio nosiłam inne, krótkie, bliżej ciała ale teraz wracają długie i to te szerokie. Spódnic mam mało, bo wolę sukienki. Co do trendów to już wielokrotnie pisałam, lubię, śledzę, wybieram ale nie wszystko mi się podoba więc robię selekcję i oczywiście po mojemu musi być. Czy to pasuje w moim wieku, mało mnie to obchodzi. Dla mnie nie ma takiego podziału, sama decyduję. Pozdrawiam serdecznie Basieńko, czekam na telefon, buziaki posyłam...

      Usuń
    2. Basiu, zadzwonię jutro wieczorem.
      Buziaki!

      Usuń
  5. W tym roku stuknie mi 50. Strój dobieram do sylwetki, trybu życia i okoliczności, a nie do wieku. Nigdy w życiu, nawet i za 20 lat nie zobaczycie mnie ani w garsonce, ani w długiej spódnicy, bo po pierwsze wyglądam w nich fatalnie, a po drugie nie cierpię, tak samo jak pasteli i wzorów typu 'łączka". Za to kooocham jeździć rowerem i marzy mi się kurtka moro, taka jak twoja. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witaj w klubie 50+ ha!ha! To oczywiście mały żarcik...
      Tak, tryb życia ma tu duże znaczenie, u mnie obecnie jest nieco inny niż jeszcze parę lat temu więc garderoba nieco inna. Śledzę również trendy i ostrożnie je stosuje, żeby nie zatrzymywać się tylko sięgać również po coś nowego.
      W przeciwieństwie to Ciebie kocham długie sukienki obecnie bardzo w trendach i to mi pasuje /spódnic nie lubię/, love pastele a łączki nie mam, bo wolę te "pogrubiające" kwiaty, paski i kropki. Kurtka moro to była dobra decyzja, tak więc zachęcam do zakupu. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za ciekawy komentarz, miłego dnia życzę...

      Usuń
  6. Fajny mix zdjęć z Twoimi stylizacjami. Też uważam, moda jest dla wszystkich, nieważnie od wieku. Serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna zgoda, moda jest dla wszystkich a niektóre ograniczenia ze względu na wiek nie są dobre. Czasy się zmieniły i to znacznie.
      Pozdrawiam Krysiu, miłego dnia...

      Usuń
  7. Basiu wspaniałe zestawy pokazujesz w których cudnie wyglądasz:)))ja modę traktuję po swojemu:))ubieram co lubię i w czym się dobrze czuje:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Reniu, wiem, że Ty po swojemu, ja też zawsze po mojemu ha!ha! Wiem czego chcę i sama decyduje.
      Dzięki za miłe komentarz, buziaki posyłam...

      Usuń
  8. Basiu świetny post, obydwie pamiętamy czasy PRL-u i siermiężność w ubiorach. Prawdziwa masakra i wybitnie ograniczenia wiekowe. To się mocno zatarło, zaciera wciąż. Żadnych ograniczeń wiekowych, ubieramy co chcemy i nosimy jak chcemy. Fryzura dopasowana do kształtu twarzy i własnych upodoban. Nie cierpię słów... Nie wypada w pewnym wieku lub senior itp. Dbajmy o siebie i tyle. Piękne stylizacje i brawo za post Basiu!!!! Pozdrawiam bardzoooo:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to były inne czasy choć ja od połowy lat 70-tych już tego tak bardzo nie odczuwałam /dużo się szyło z Burdy, może to nie było super modne ale czasami bardzo ciekawe/. Lata 80-te to u mnie istne szaleństwo ha!ha! Już nie było takich ograniczeń choć nie wiem jak z 50+ bo ja przecież byłam młoda i wiele wtedy pasowało.
      Miałam przez tego "w koronie" zapuścić włosy ale nie, obcinam, dłuższe nie moja bajka a kolor taki lubię i już.
      Tymi słowami to się nie trzeba przejmować, jak napisałaś, dbajmy o siebie i tyle. Dzięki, cieszę się, że post Ci się spodobał. Buziaki posyłam...

      Usuń
  9. Takie podziały wg mnie są niepotrzebne. Zwłaszcza, że część osób - jak np. moja babcia wygląda znacznie młodziej niż ma, a obcy nie widzą cyferek ;) Niech każdy chodzi tak, by czuł się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak napisałaś, ze wszystkim się zgadzam. Pozdrowienia dla babci...

      Usuń
  10. Świetne zestawy Basiu. W każdym wyglądasz pięknie i elegancko. Jeśli chodzi o porady i zasady ... Trzeba je poznać, a następnie łamać i nie stosować. Ja w każdym bądź razie tak robię. A swoje lata już mam i bliżej mi do 60-tki niż 50-tki. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za Twoją opinię Jolu, cieszę się, że Ci się podoba. Myślę, że moda jest dla wszystkich bez względu na wiek. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  11. Podobno człowiek ma tyle lat, na ile się czuje:) Nie uznaję takich ograniczeń wiekowych a moje ulubione spodnie to nadal jeansy.
    Może z pewnych rzeczy trzeba zrezygnować, jak choćby kuse spódniczki ale jest całe mnóstwo ciekawych możliwości. Widać to Basiu na Twoim przykładzie. Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, tyle na ile się czuje😜😜. Swoich lat nie czuję 🤗. Jeansy też lubię, oczywiście w odpowiednim fajnie dla mnie / moim zdaniem oczywiście/. Z czego zrezygnować decyduje każda z nas indywidualnie. Bawimy się modą na swój sposób. Cieszmy się nią bo jak napisałaś jest mnóstwo ciekawych możliwości. Pozdrawiam serdecznie Ewa...

      Usuń
  12. Przepięknie Pani w zieleni :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, zieleń love💚💚, serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
  13. Nawet się nie chcę denerwować. Takie pseudoporady, podziały tworzą pseudoznawcy. Nie wiem po co. Z nudów. O czym tu gadać - ubieranie to sposób na wyrażanie siebie. Do tego żadne z góry wytyczne się nie nadają. Ani ramy. Nie rozumiem, dlaczego miałabym zacząć się ubierać w jakieś ciuchy, bo przekroczyłam (no, mnie do 50tki jeszcze brakuje 3latka) jakąś liczbę... Nie zmienię siebie w kogoś, kim nie jestem i nigdy nie byłam 😊 Moja babka w wieku, w którym jestem ja obecnie, chodziła w chustce na głowie. A ja w glanach 😁😃😆👌✌️🖤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jednym słowem nie ma mody z podziałem na wiek czy rozmiar, wyrażamy siebie. Twoja babcia to rocznik mojej mamy a moja mama nie chodziła w chustece na głowie więc widać, że zawsze były różnice 🤗. Moja córka to twój rocznik i glanów nie nosi a lubi szpilki i też różnica. Dzięki za ciekawy komentarz, serdecznie pozdrawiam 😍...

      Usuń
    2. Z mojego rocznika mało kto w glanach chodzi. Ale ja zawsze byłam inna ;) :D

      Usuń
    3. Taką masz osobowość, jesteś niepowtarzalna, do Ciebie glany pasują idealnie.

      Usuń
  14. Basiu fantastyczny post, dopiero dziś odczytałam. Zgadzam się z Tobą w zupełności. A moda po 50-tce jest cudna, bawmy się nią. Dodaje nam energii i dobrego samopoczucia. Kolory uwielbiam prawie wszystkie ( odpada czarny w górnej części . Serdecznie pozdrawiam i słońca życzę. Teresa:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bawmy się modą, wiek nie ma znaczenia. Energia i dobre samopoczucie bardzo ważne. Kolory są super i nam pasują ale w spokojnych też możemy być radosne. Unikam czerni blisko twarzy, bo tak lepiej wyglądam. Dzięki Tereniu, miłego tygodnia Ci życzę i dużo pozytywnej energii 🥰🥰

      Usuń
  15. Tak tak i jeszcze raz tak! moda nie ma ograniczenia wieku. Te ograniczenia są tylko w głowie. Masz świetny styl i pielęgnuj go bez względu na mądre rady pseudo-stylistów;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie ma co się ograniczać, każda z nas doskonałe wie co jest dla niej najlepsze i co w modzie sprawia radość 😄. Rady czasami w punkt a czasami wręcz przeciwnie więc wybieramy rozsądnie, ja kieruje się własną intuicją. Serdecznie pozdrawiam, miłego dnia...

      Usuń