13 kwietnia 2014

Spodnie w roli głównej i życzenia świąteczne...

Zwężane u dołu, o nieco garniturowym wyglądzie, zaprasowane na kant.
Granatowe w delikatną kratkę.
Długość do kostki /przy moim wzroście nie chcę sobie niepotrzebnie skracać nóg/. 
Z białą bluzką koszulową z cienkiej etaminy.
Bluzka taliowana, ładnie podkreśla sylwetkę.
Przy guzikach wykończona falbanką.
Chłodno a więc płaszcz, dzisiaj czerwony.
Dodatki /buty i torebka/ w neutralnym beżu.
Pierścionek jest dzisiaj jedynym elementem biżuterii.
Do Świąt Wielkanocnych został jeszcze tydzień.
Dla mnie to będzie pracowity tydzień.
Już teraz więc życzę Wam
 WESOŁYCH, ZDROWYCH, POGODNYCH ŚWIĄT W GRONIE RODZINNYM
WESOŁEGO ALLELUJA!
Pozdrawiam, miłego tygodnia.
 /forsycja przed moimi oknami/
bluzka,spodnie-mały butik
płaszcz-Windsmoor
torebka-Zara
buty-Embis
pierściobek-I am

6 kwietnia 2014

Marynarskie paski...

Kultowe ubranie spopularyzowane w latach 30 przez Coco Chanel. 
Najpopularniejsze kolory to granat, czerń i czerwień.
Szerokie i wąskie.
W zestawach codziennych do spodni, z dużą pojemną torebką, szalem i wygodnymi butami.
Zawsze miałam obawy przed paskami.
Długo nie mogłam się do nich przekonać, teraz na stałe zagościły w mojej szafie /tu klik/.
Dzisiaj bluzka w marynarskie pasy z długim rękawem sięga do linii bioder.
Niedzielny spacer, w tygodniu buty na obcasie zamienię na bardziej wygodne.
Dzisiaj słonecznie ale nie bardzo ciepło więc konieczny był trencz.
Tylko gdzieś mi się szal zapodział!
Biżuteria -zegarek i srebrna bransoleta.
Pozdrawiam i miłego tygodnia Wam życzę!
bluzka-C&A
płaszcz-Miranda Collection
okulary-Vision Express
zegarek-Gino Rossi
bransoleta-jubiler
szalik-butik Market
torebka-Galanty
buty-Embis 
spodnie-jeansy
/zdjęcie gwiazd z Netu/

1 kwietnia 2014

Kolor - niekolor czyli pokochać czerń...

Niektórzy twierdzą, że to nie jest kolor.
Nie wyszczupla, w czerni sprawiasz wrażenie zmęczonej, postarza, jest niebezpieczna, bo źle się  kojarzy,  jest nudna i nie jest kolorem uniwersalnym.
Same wady! Co takiego jednak w sobie ma, że kobiety jednak ją uwielbiają?
Projektanci lansują co sezon inny kolor, sami ubierają się tylko na czarno.
Stylistki radzą - pozbądź się czerni, postaw na kolor  a same w niej występują.
Ja należę do tych co lubią czerń w rozsądnych granicach, nie za dużo, nie za mało.
Mała czarna to podstawa mojej szafy /pisałam o niej tu klik/.
Czarny total look też mi się zdarza zwłaszcza w okresie zimy i świąt.
Najlepiej lubię czerń z mocnym kolorem, spokojnym beżem i bielą.
Oczywiście alternatywą dla MC może być granat, szarości albo czerwień, a na lato biel.
Ja cały czas szukam idealnej dla siebie sukienki granatowej, która w wielu zestawach zastąpi czerń, nie jest to łatwe, jednak najprościej kupić sukienkę czarną.  Moja granatowa sukienka / tu klik/ jest z lnu a ten się gniecie więc nie zawsze się sprawdza.
...................................CZERŃ....................................................
nie wyszczupla - nie szkodzi, mnie to nie przeszkadza
sprawiam wrażenie zmęczonej - jak się nie wyśpię i  nie odpocznę to nawet kolor nie pomoże
postarza - powinien pomóc makijaż, w wieku 50+ delikatny, dyskretny to konieczność nawet przy kolorach
również kolorowy dodatek koło twarzy da dobry efekt
jest nudna - dla mnie nigdy nie jest nudna

Moja przygoda z czernią zaczęła się w 1985 roku.
Tak, pamiętam dokładnie, bo data wiąże się z pewnym bardzo ważnym wydarzeniem w moim życiu.
 Czerń do tej chwili zarezerwowana na żałobę wyszła na ulicę i pokochało ją wiele pań, zwłaszcza tych młodszych, starsze były w tych latach do niej uprzedzone, źle się kojarzyła.
Zobaczyć kogoś całego w czerni już nie oznaczało czegoś złego.
Moje pierwsze czarne rajstopy, czarna robiona na szydełku bluzka w połączeniu z czerwona spódniczką.
Skórzana kurtka, spódniczki , spodnie i buty, coraz więcej było czerni.
Do tej pory nie miałam czarnych rzeczy, był brąz i granaty.
Od tej przełomowej dla mnie daty cały czas czerń obecna jest w mojej szafie, raz więcej raz mniej, bo w modzie, tak jak u mnie, zaczęły się fazy na czerń.
Cała na czarno i w połączeniu z kolorami ale przecież przez tyle lat to się musiało dziać ha!ha!
Oczywiście napisałam tu o mojej przygodzie z czernią, odczucie innych osób może być całkiem inne.

 A Wy co sądzicie? Lubicie czerń czy jej unikacie?
U mnie na wiosnę nie będzie zbyt dużo czerni ale jednak będzie.
Moja szafa po wiosennych porządkach - dużo koloru, bieli  i trochę czerni.
A dzisiaj
nowa kurtka z materiału imitującego skórę, fason ramoneski, ma ciekawy kolor.
Z czarną sukienką ale pasuje do wielu innych rzeczy z mojej szafy między innymi do czerwonej spódniczki, czy do sukienki w kwiaty. Mam na nią wiele pomysłów.
Nie jest świecąca tak jak wyszło na zdjęciach, to efekt lampy błyskowej.
Okulary to konieczność, mocno świeciło słońce / w okresie wiosny i lata nie rozstaje się z nimi, zawsze mam w torebce/.
Dodałam apaszkę z Milanówka, bo ciepło ale nie do przesady /o apaszkach pisałam tu klik/.
Ponieważ niedziela była piękna więc jasne dodatki.
 Mała torebka bo tylko na spacer.
W parku  mało zieleni.
Drzewo jeszcze liści nie ma.
Na balkonie bratki.

Pierwsze oznaki wiosny w parku.
Pozdrawiam wiosennie !
Witać wiosnę z takim przystojniakiem to sama radość.
Taki kawał zrobiły mi Google.
  
Czerń w wydaniu wieczorowym.
 
sukienka-Dana
kurtka-mały butik /Kucharczyk/
naszyjnik-Iam
torebka-Mahel
buty-Embis
okulary-Vision Exspress

29 marca 2014

Dziewczyny lubią brąz czyli pokochać kolor brązowy...

Beżowy, brunatny, cynamonowy, miedziany, rudy, czekoladowy.
Czy wszystkie dziewczyny kochają brąz?
Ja należę to tych /i chyba jestem w mniejszości/, co za brązem nie przepadają.
Mam, czasami noszę ale bez większego przekonania.
Nie wiem skąd wzięła się ta niechęć, bo przecież brąz był w mojej szafie prawie zawsze.
Obecnie sięgam po niego głównie jesienią, czasami zimą , tak mi się jakoś kojarzy właśnie z tą porą roku.
Wyjątek stanowi beż i już nawet go pochwaliłam /tu klik/.
Miałam brązu nie chwalić ale nie mogę go pominąć, jest przecież wiele jego zwolenniczek.
Zapraszam po moich brązowych stylizacjach.
Brązowo rudy płaszcz głównie na jesień.
Na drugim zdjęciu jednak stylizacja z wiosny ubiegłego roku.
 Beż w dodatkach.
Sweter nie bardzo lubiany ale to prezent więc czasami zakładam.
Ciekawa torebka listonoszka w etniczne wzory.
Marynarka w jasnym brązie z czerwienią.
Czekoladowy płaszcz.
Na głowie mam paloną kawę.
Sukienka też w kolorze czekoladowego brązu z dodatkiem pudrowego różu.
Tu czekoladowy brąz z szarym i beżem.
Sweterek bez rękawów z dużym, wiszącym golfem w kolorze cegły.
Brązowa kurtka z dodatkiem ekri. 
Kurtka ze skóry ekologicznej.
Na zimę w kolorze karmelu, ale zimą to ja nie chcę Was straszyć, żegnamy ją na rok.
 Na lato - bluzka w zwierzęce wzory.
W dodatkach /okulary/.
A z brązu to najbardziej lubię taki brąz.
Jednak dla zdrowia polecam ten oto koktajl/ w kolorze zielonym/
-mango, szpinak świeży, jogurt, mleko, sok z cytryny i miód-
Takie zdrowe przepisy znajdziecie na blogu Avy /tu klik/.
Pozdrawiam i miłego weekendu Wam życzę.
P.S. Chciałam Wam jeszcze pokazać moją teczkę vintage ale mój M. wrócił na obiad i zapomniałam /no cóż, wybaczcie, wiek swoje prawa ma ha!ha!, czasami można o czymś zapomnieć/. Nie noszę jej zbyt często ale przydaje się.