wtorek, 12 września 2017

Garniturowa kamizelka czyli trochę w męskim stylu...

 "Brzydkie znaczy trendy"

W ostatnim Elle przeczytałam bardzo ciekawy artykuł na temat mody.
 Za najnowszy trend jesieni-zimy 2017/2018 można uznać tzw. street de luxe czyli połączenie luzu mody ulicznej z modą luksusową prosto z wybiegów. Trendy z ulicy uchodzące za symbol kiczu i złego gustu zadomowiły się na światowych wybiegach a estetyka brzydoty to wyraz buntu wobec doskonałości, liczy się wygoda i wyrażanie siebie a nie idealna perfekcja.
"Moda jest tak nieznośną formą brzydoty, że trzeba ją zmieniać co sześć miesięcy" - Oscar Wilde.
"Odrobina złego gust jest jak szczypta papryki. Wszyscy potrzebujemy szczypty złego gustu. Myślę, że nie możemy się go bać.
To, czemu się sprzeciwiam, to brak gustu" - Diana Vreeland, wieloletnia naczelna amerykańskiego "Vogue'a.

Czy nawet brzydkie, jak staje się modne, robi się ładne?

Autorka artykułu napisała:
"Bardzo bym chciała, żeby każdy miał odwagę nosić to, co mu się podoba.
 Nie podglądał manekinów w sklepie tylko słuchał siebie".

Tak więc dzisiaj trochę mojego buntu przeciw doskonałości.

Głównym elementem zestawu jest - kamizelka.
Nieco zapomniany męski dodatek w ostatnich sezonach zyskał na popularności.
Panowie mogą  ją nosić solo z koszulą więc dlaczego my nie możemy? Jak najbardziej możemy!
Zestaw trochę w męskim stylu, całkowicie "po mojemu".
/napisałam "trochę", bo przeważają elementy damskiej garderoby/
Kamizelka garniturowa z szafy męża. Szersze spodnie jak od męskiego garnituru.
Dodałam delikatną bluzkę, specjalnie nie koszulę - jako damski element. Bluzka i kamizelka do linii bioder.

Długi naszyjnik dla optycznego wydłużenia sylwetki, błyszczy się i mieni, ładnie /oczywiście moim zdaniem/
wpasował się w prawie biżuteryjne wykończenie bluzki koło szyi.
Granat w różnych odcieniach i fakturach. Gładkie spodnie w bardzo ciemnym odcieniu granatu /można pomyśleć w pierwszej chwili, że to czerń/
i jaśniejsza kamizelka w delikatne prążki. Na stopach postawiłam też na delikatność. Żadnych ciężkich butów bo takie mnie przytłaczają.
Nie mam wprawdzie szpilek ale  za to wygodny słupek, tak jak lubię.

Zegarek na grubszej bransolecie / jak męskie zegarki/  i srebrna torebka listonoszka.
Apaszka-gawroszka dodała nieco koloru.
Złośliwy fotograf uwiecznił moje zmagania z tym niewielkim kawałkiem materiału.
Nie wiem ile zasad męskiego stylu złamałam w moim zestawie, ile tu kiczu i złego gustu.
Wiem jedno - mam odwagę nosić to co mi się podoba.

Sięgacie do męskiej garderoby? Lubicie takie męskie akcenty czy unikacie?

Jak widać mnie się zdarza, od dawna lubię męskie koszule z perłami /styczeń 2011/,
 z topem, który jest czymś w rodzaju gorsetu /listopad 2011/ czy z krawatem i marynarką /grudzień 2011/.

 Ostatnio polubiłam męską kamizelkę.

Pozdrawiam! Do następnego!

kamizelka-Bytom,bluzka-Quiosque,spodnie C&A,torebka,apaszka-Orsay,zegarek-Gino Rossi,buty-Embis,
wisiorek-Aleksandra Strippentow

86 komentarzy:

  1. Z tymi trendami w modzie to jest tak, jakby projektanci koniecznie chcieli zaistnieć albo poprzez nowości albo poprzez łączenie stylów. Zawsze coś się dzieje. Teraz jest taki eklektyzm modowy. Ja to pochwalam, bo każdy powinien nosić to w czym czuje się najlepiej. Do tego dodać modny, nowy gadżet i jest się na topie.
    Basiu, świetnie wszystko dopasowałaś i w poszczególnych elementach, dodatkach i w kolorach. Wyglądasz i pięknie i elegancko i swobodnie.
    Miłego, słonecznego dnia Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to wszystko biznes, sława, również pasja i miłość do mody. Coś się musi dziać a że nie bardzo jest co wymyślać /bo wszystko było/ to wraca stare ale ze zmianami. To co kiedyś było bee teraz ma swoje 5 minut.
      Moja córka strasznie krytykowała moje ślubne buty /lata 70-te/ na grubej podeszwie bo były aktualnie modne na cienkiej a potem jak wróciły, sama nosiła. Lata 80-te, tak strasznie krytykowane, że masakrują sylwetkę, teraz znów wielkie koszule i swetry z rękawami prawie do ziemi. Mnie się zdaje, że jak coś /nawet brzydkie/ staje się modne to my całkowicie inaczej na to patrzymy. Inspiracja modą uliczną - trzeba przecież robić kolekcje takie, żeby się sprzedawały. Najważniejsze, żeby nie zatracić siebie w tym ogromie trendów.
      Odkąd jestem "wolnym człowiekiem" bardziej stawiam na luz i wygodę. Dziękuję Krysiu za Twój ciekawy komentarz...buziaki posyłam...

      Usuń
  2. Basiu, fajna fryzura ta z 2011 roku, tak wdzięcznie wyglądasz:) I podobasz mi się w marynarce:) Co do kamizelki - nie przepadam, u ciebie fajnie wygląda z gawroszką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mało noszę marynarki, bo po prostu zmieniła się sytuacja i inaczej się ubieram.
      Co do starej fryzury, to była krótsza. Trochę ją zmieniłam.
      Kamizelka - lubię ale często nie noszę a gawroszki uwielbiam.
      Pozdrawiam Iwonko, miłego dnia...

      Usuń
  3. myslisz ,że to odrobina brzydoty jest potrzebna, czy indywidualizmu ? zebyśmy sie nie zuniformizowali ? bo twoja kamizelka nijak nie jest brzydka ;) a granat z kroplą żółci to już wogóle miodzio :)
    i pozwole sobie zauważyć... coraz odważniej sobie z żółtym poczyniasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Anno, myślę, że indywidualizm jest bardzo ważny. Z brzydotą to różnie bywa, to co dla kogoś jest brzydkie dla innego będzie O.K. więc róbmy po swojemu.
      Pewnie moja kamizelka dla niektórych będzie brzydka, jesteśmy inne i inne rzeczy nam się podobają.
      Są rzeczy, których ja nigdy nie założę ale na innych mi się podobają i tak właśnie oceniam - na innych.
      Do żółtego na 100% to chyba nigdy się nie przekonam /nigdy nie mów nigdy/ ale pojawia się u mnie coraz śmielej ha!ha! Niektóre jego odcienie są dla mnie mało korzystne. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za udział w dyskusji...

      Usuń
  4. Gawroszka super dodaje koloru całej stylizacji. Też uważam, ze pewne elementy męskiej garderoby najlepiej prezentują się na kobiecie. Z ubrań w męskim stylu zdecydowanie najbardziej lubie klasyczne dżinsy Levis lub Wrangler(niezmiennie od ponad 30 lat) oraz męskie fasony swetrów (takie w serek). Krawaty kiedyś lubiłam bardzo. Teraz wybieram chętniej apaszki. No i mam fedorę, kapelusz w męskim stylu, który bardzo lubię. Cudnie się dzisiaj ubrałaś. I wyszło jak zawsze u Ciebie elegancko, czego niezmiennie zazdroszczę, bo ja tak nie umiem. U mnie z elegancją nadal średnio , ale ciągle nad tym pracuję. Pozdrawiam Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swetry to ta część męskiej garderoby, której ja nie lubię, duże są dla mnie niekorzystne ze względu na obfite przody ha!ha! - więc unikam. Też wolę apaszki choć po męża krawat czasami sięgam, tak dla odmiany i jak mi przyjdzie ochota. Za kapeluszami to nie przepadam, najlepiej to ja czuję się bez nakrycia głowy.
      Danusiu, jesteś /z tego co czytam/ typem bardziej sportowym i tego się trzymaj /jak tak się dobrze czujesz, no chyba, że chcesz odmiany to pracuj nad tym/. Miło mi, że Ci się podoba, serdeczności posyłam z promykami słonka /jaka miła odmiana po wczorajszym deszczowym dniu/... buziaki...

      Usuń
  5. Fajnie to wszystko zestawiłaś. Lubię garnitury w męskim stylu połączone z damskimi dodatkami, ale widzę, że kamizelka też jest świetnym rozwiązaniem. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Jolu, że kamizelka to świetne rozwiązanie, trochę mniej zobowiązujące niż marynarka.
      Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia...

      Usuń
  6. Swietnie wyglądasz w kamizelce, hmmm... już oczami wyobraźni szukam jakiejś męskiej częsci tej garderoby ale chyba męża będzie za duża a syna za mała... ale fajny zestaw, podoba mi się :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też jest trochę za mała ale ja noszę ją rozpiętą, przy moich przodach to męska kamizelka musiałaby być o dwa rozmiary za duża bo jak dopnę przody to w tyłach się utopię ha!ha!
      Szukaj Aniu, może coś znajdziesz. Miło mi, że Ci się podoba mój zestaw.
      Pozdrawiam serdecznie...buziaki...

      Usuń
  7. Jak na pewno wiesz Basiu jest takie powiedzenie: nie wszystko co modne jest ładne , ale wszystko co niemodne jest brzydkie. Można by do tego dodać że nawet wszystko co ładne nie musi się wszystkim podobać -czyż nie? Kamizelka mi sie podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam to powiedzenie i całkowicie się z nim zgadzam /mały wyjątek to klasyka, która zawsze jest modna/.
      Oczywiście, choć coś jest ładne to i tak znajdą się osoby, którym nie będzie się to podobało. Mamy prawo do własnego zdania i własnego gustu. Miło mi, że kamizelka Ci się podoba. Pozdrawiam Grażynko serdecznie...dziękuję za udział w dyskusji...

      Usuń
  8. "Ładne" to pojęcie względne, różnym ludziom podobają się różne rzeczy. Dla mnie priorytetem nie jest potoczne ładne, lubię brzydotę i to ją uważam za ładną w pierwszym rzędzie. W ciuchowaniu idę za głosem chcenia :D Damska bluzka z męską kamizelką - genialne połączenie! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Sylwia, pojęcie "ładne" bardzo względne, mamy przecież różny gust, w przeciwnym razie wszystkie byłybyśmy /o zgrozo/ jednakowe. Myślę, że dobrze robisz, metoda "chcenia" jest O.K. Tym trzeba się kierować żeby być sobą. Cieszy mnie, że połączenie bluzki i męskiej kamizelki spodobało Ci się. Pozdrawiam, miłego, słonecznego dnia...

      Usuń
  9. Taki męski styl jest bardzo elegancki:)))pięknie Basiu wyglądasz:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tego dnia właśnie na to ochotę, na odrobinę elegancji.
      Pozdrawiam Reniu, miłego dnia...

      Usuń
  10. Basiu Ty zawsze elegancka i piękna. Twoje dodatki zawsze są idealnie dobrane. Kamizelka prezentuje się wyjątkowo ładnie. Podziwiam wszystkie wersje z męskiej szafy,buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Jolu czy dodatki dobrane idealnie, dla jednych tak, dla innych nie. Każdy ma swoje zdanie, ma do tego prawo a ja się kieruję własnym gustem bez względu na to czy jest zły czy dobry ha!ha!
      Miło mi, że inne męskie wersje też Ci się spodobały choć to już historia i przez te 6 lat wiele zmieniło się w modzie ...pozdrawiam serdecznie...buziaki...

      Usuń
  11. Super pomysł z tą kamizelką - zwłaszcza, że męskie są rzeczywiście 'męskie' hahahah i od razu widać , że są bardzo eleganckie. Takie garniturowe spodnie uwielbiam, chociaż nie mam, a zawsze, jak widzę je na blogach, to od razu myślę - takie muszę mieć. Idealnie pasują do wszystkiego i świetnie wyglądają.
    Ja też nie lubię ciężkich butów, bez względu na modę - wydają mi się tak obciążające sylwetkę, że od razu wyglądam jak mój Tato :P .
    A z tymi mottami się zgadzam - tak chyba jest, że nawet największe brzydactwo akceptujemy tylko dlatego, że jest modne :))))))
    Świetna stylówka - pozdrawiam pięknie - kiesses - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Małgosiu, jakość świetna choć to kamizelka od garnituru sprzed wielu lat ale ma się całkowicie dobrze. Lubię takie spodnie, nie bardzo szerokie /bo przecież u mnie wszystko musi być praktyczne jak chcę w tym chodzić/, tak dla odmiany do tych węższych. Podobnie jak Ty nie lubię ciężkich butów, czy są modne czy nie - to nie dla mnie. Trzymam się od lat zasady, że but musi pasować do budowy nogi, bo jest ważnym / może nawet pokuszę się o stwierdzenie, że najważniejszym/ elementem naszego stroju.
      But zmienia wszystko /ale to tylko moje zdanie/, oczywiście utrzymany w aktualnych trendach.
      W modzie jest takich brzydactw wiele ale jak stają się modne to od razu parzymy na nie inaczej i dobrze, niech się w modzie kręci a my wybierajmy to, co dla nas najlepsze i w czym czujemy się dobrze /i co jest korzystne dla naszej sylwetki oczywiście/... buziaki posyłam i dziękuję za ciekawy komentarz...

      Usuń
  12. Prezentujesz się bardzo stylowo, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że Ci się podoba. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  13. W pełni się z Tobą zgadzam. Łączenie z pozoru niepasujących do siebie rzeczy może być ciekawe. A jaka zabawa:) Twój zestaw jest jak się okazuje ponadczasowy, elegancki, a jednocześnie sportowy. Takie też lubię :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, każdemu według potrzeb, jak ktoś lubi zaszaleć to niech to robi, jeśli nie to też dobrze. Ważne żebyśmy dobrze się w tym czuły. Dobrze określiłaś Tereniu mój zestaw, o to mi chodziło.
      Serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
  14. Świetnie wyglądasz w tym zestawie. Garniturowe spodnie leżą na Tobie wspaniale. Faktycznie zgrałyśmy się z podobnymi męskim stylizacjami. U Ciebie odrobina koloru dodała dużo "ciepłej energii". Co do trendów i mody - to temat rzeka. Zgadzam się z Sivką, że pojęcie "ładne" jest względne, to co jednemu się podoba innemu niekoniecznie i nie bardzo mogę zgodzić się z Margot, że każde modne brzydactwo akceptujemy bo jest modne - ja nie akceptuję rzeczy brzydkich (w moim odczuciu oczywiście), choćby nie wiadomo jak modne były. Czasem prezentuję rzeczy, które niekoniecznie podobają się innym, ale osobiście mi rzeczy muszą się podobać. Odnosząc się jeszcze do zbuntowanych trendów ulicznych - to niestety jest jedna wielka ściema, tylko pozornie konkretne rzeczy wydają się wygodne, bo wszystko jest wystylizowane do granic możliwości, nawet "kicz" i tego niestety nie kupuję. Jest jeszcze kwestia piękna obiektywnego - i pomijając nasze indywidualne gusta i guściki, mózg potrafi zdefiniować piękno samo w sobie, odbieramy podświadomie swoimi zmysłami symetrię, podziały, proporcje, kolory i harmonię.
    Dla mnie jesteś osobą, która zawsze pokazuje rzeczy ładne i gustowne, takie w których można chodzić na co dzień i takie, które można wykorzystać na różne uroczystości. A ja lubię piękno i funkcjonalność. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo zgadzam się, że moda uliczna to symbol kiczu i złego gustu /choć zły gust w małej ilości ponoć wskazany/, dla mnie wygoda i wyrażanie siebie wcale nie jest brzydotą. Każdy ma swój gust, każdemu podoba się coś innego, do każdej z nas pasuje coś innego. Pojęcie "ładne" względne, pojecie "brzydkie" też. Jeżeli coś mi się nie podoba to unikam i nie przekonam się ale przyznaję, że trendy wpływają na moje wybory. Zmieniają się fasony, proporcje, kolory. Jeszcze nie tak dawno lata 80-te były zaliczane do brzydoty /choć ja tych lat tak nie odbieram, podobała mi się wtedy taka przerysowana wielka sylwetka/, teraz projektanci inspirują się tymi latami i znowu wielkie swetry i długie rękawy i coś się dzieje przy ramionach. Temat rzeka, ważne, żeby w tym ogromie trendów wybrać odpowiednie dla siebie.
      To co pokazuje dla mnie jest ładne ale nie wszystkim musi się podobać. Musi być funkcjonalne, bo to moja codzienność i choć trochę w trendach. Jeśli coś nie jest modne /chyba że to klasyka, która nie ma wieku/ to staje się brzydkie ale przecież nie wszystko co modne jest ładne. Dziękuję Madziu za świetny komentarz i udział w dyskusji. Serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
    2. Chyba odnośnie mody ulicznej trochę się nie zrozumiałyśmy:), ja nie uznaję jej za brzydką i kiczowatą wręcz odwrotnie bardzo mi się podoba i zachwyca - tylko jest to moda wystylizowana, przynajmniej ta naprawdę na wysokim poziomie i często nierealna do noszenia na co dzień.

      Usuń
    3. Zgadzam się, że często jest zbyt wystylizowana i nie do noszenia ale nie zawsze i może inspirować. Twoje przemyślenia są bardzo ciekawe.

      Usuń
  15. Na szczęście teraz kobiety nie boja się być sobą:))
    Dla mnie projektanci nigdy nie byli jakimiś guru... Nie mam wśród nich swoich idoli;)
    A elementy męskie jak najbardziej lubię!
    Fajny ten Twój zestaw Basiu! Bardzo mi się podoba z dodatkiem tej żółtej apaszki:))
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zmienia się trochę i coraz odważniej kobiety stają się sobą, noszą to co im się podoba, myślę, że będzie coraz lepiej. Moda światowa nie bardzo mnie kręci ale nie ukrywam, że ma wpływ na to w czym chodzimy.
      Osobiście śledzę trendy, bo lubię wiedzieć co i jak ale wybieram to co mi pasuje i co mi się podoba a podoba mi się wiele ha!ha!
      Wiesz, że żółty to nie mój kolor ale trochę nie zaszkodzi. Męskie elementy stosuje /od czasu do czasu/.
      Pozdrawiam serdecznie...buziaki...

      Usuń
  16. jest parę takich ciuchów, które mi się nie podobają - nie nazwę ich brzydkimi, po prostu w takich nie chodzę , choćby były nie wiem jak modne. Na przykład podarte dżinsy, legginsy traktowane jak spodnie, i parę innych. Ale to MNIE się to nie podoba, a jak ktoś lubi, to niech biega w tym do upojenia. Akurat kamizelki nie są na mojej , dosyć krótkiej liście rzeczy , które mi sie nie podobają. Tyle, że mam zakodowane, że sama kamizelka, bez marynarki, to nie. Ale to u mężczyzn:).
    Twój zestaw ma mnóstwo uroku, i jak najbardziej tak się noś:).
    ps. Jednak jest coś, co dla mnie jest brzydkie. Ale to kolor, nie rodzaj ubrania. Dla mnie brązowe jest brzydkie:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie rzeczy, które mi się nie podobają i nie założę ale nie mówię, że są brzydkie. Może dla kogoś są ładne! Co do kamizelek to ponoć panowie mogą nosić solo. Kolory - też nie toleruję brązów, był czas, że próbowałam ale to nie mój kolor i dla mnie brzydki. Dziękuję Anno za ciekawy komentarz i udział w dyskusji...serdecznie pozdrawiam 😊😊😊

      Usuń
  17. Gdy byłam nastolatką często sięgałam do szafy mojego taty, w tej chwili styl męski mi sie podoba ale na kimś ;-) Wyglądasz niezwykle szykownie w tej stylizacji, żółta apaszka to jest to!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty kolor w tym zestawie sprawdził się /moim zdaniem /, fajnie że na to zwróciłaś uwagę. Nie ma co się męczyć, jak coś się nie podoba to trzeba unikać i już. Gust nam się zmienia. Co innego nastolatka a co innego świadoma kobieta. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  18. Basiu, to ładne, co się nam podoba, więc ubierajmy się nie tylko w to, co na manekinach. Bo to najczęściej tylko młodym i szczuplutkim pasuje. A nam klasyka zabarwiona szczyptą modnego pazura:) Twój styl bardzo mi się podoba. A swoją drogą rzadko, ale zdarza mi się sięgnąć po kamizelkę. W latach studenckich przed trzydziestu laty w męskiej kamizelce albo nawet marynarce też się chodziło... pozdrawiam ciepło Teresa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlaśnie o to chodzi, żeby nie było jak na manekinach tylko po naszemu. Niektórzy twierdzą że klasyka to nuda a dla mnie nie jest. Ze szczyptą pazura, jak to trafnie ujęłaś, robi się całkiem fajnie. Kamizelka - takie małe szaleństwo 😊 przecież wolno nam jak mamy ochotę i tak nam się podoba. Dziękuję Tereniu za udział w dyskusji i bardzo ciekawy komentarz...pozdrawiam...buziaki 😍😊

      Usuń
  19. przepięknie i elegancko ! <3 pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Kamizelki są w mojej szafie od zawsze długie, krótkie , bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno długie jak i krótkie są fajne...pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  21. Dzień dobry
    Zadałaś bardzo ważne pytanie -
    czy moda jest poto , aby bezmyślnie ją powtarzać , czy wybrać z niej to co się chce .Przy okazji podaję link do mojej nowej strony , na której sa moje obrazy i fotografie http://krystynaczarnecka.pl/

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, stronę odwiedzę przez okazji 😊...serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
  22. Cute look! Kisses.
    http://solaanteelespejo.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  23. Zanim zaczęłam się interesować i przy tym bawić modą miałam bardzo sprecyzowany swój styl i na pewno był postrzegany jako indywidualny, teraz oceniam go sama jako bardzo ograniczony. Od kiedy bawię się modą czyli w zasadzie od kiedy bloguję otwieram się coraz bardziej na wszystko co piękne, co brzydkie, co ciekawe, co inne, i bardzo mi się to podoba, to że coraz bardziej gubię "swój" styl. Moim zdaniem osobowością albo się jest albo nie, niezależnie od tego na ile podkreślamy swój indywidualny styl. Ja w każdym razie mogę nie być ☺ W modzie lubię swobodę i radość dla oczu i duszy ☺ Basiu, dla mnie dziś wyglądasz pięknie jak zwykle, mam ogromną przyjemność patrząc na Ciebie, jest elegancko ale zadziornie, męskie akcenty uwielbiam podobnie jak te kolorystyczne ☺ Buziaki 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie masz taką potrzebę otwierania się na wszystko, widocznie to jest Ci potrzebne więc baw się Olu nadal. Trzeba robić to co nas cieszy. Własny styl też się zmienia w zależności od etapu naszego życia.
      Moda daje teraz tyle możliwości, piękne, brzydkie, ciekawe to pojęcia względne ale i tak moda coś tam nam narzuca, raz specjaliści od mody mówią, że to bee, po jakimś czasie jest inaczej.
      Męskie akcenty na dobrze zagościły w damskiej garderobie, ładny garnitur by mi się przydał ale czy znajdę? Kolor - wprowadza radość i uśmiech, dodaje energii więc warto stosować.
      Dziękuję za ciekawy komentarz i udział w dyskusji. Pozdrawiam cieplutko, bo u mnie za oknami znów leje brrr! Miłego weekendu / buziaki...

      Usuń
  24. Uwielbiam męski styl w damskim wydaniu. Bardzo podoba mi się kamizelka, jest elegancko, ale nieszablonowo. Cudownie Basiu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że podoba Ci się kamizelka, ostatnio lubię coraz bardziej...serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
  25. Basieńko, Cudnie, podpisuję się pod oli opinią , i przypomniałaś mi ten styl który był kiedys czesto moim udziałem,potem znudził mi sie że zapomniałam o nim na lata.Zainspirowałas mnie. może spróbuję też całuski , uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Danusiu! Fajnie, że przypomniałaś sobie o męskim stylu, można tak dla odmiany wprowadzić jego elementy do naszej kobiecej garderoby. Pozdrawiam Cię serdecznie 😊 buziaki 😍...

      Usuń
  26. Sięganie do garderoby męskiej jest wspaniałą rzeczą szczególnie wtedy gdy chcemy poskromić naszą babską kreatywność i skłonność do zbyt wielu ozdób. Wtedy taki styl mocno dyscyplinuje nasze zapędy. Świetnie połączyłaś bardzo kobiecą bluzkę (chyba jednak powinna być nieco dłuższa), no i ta apaszka zawiązana na szyi - super. Bardzo mi się podoba, aczkolwiek ja jako wielbicielka apaszek z dużą umiejętnością ich wiązania muszę Ciebie przeszkolić jak wiązać apaszkę do torebki aby było trendy. Nie mniej jednak pięknie pokazałaś męski styl w kobiecym wydaniu. Pozdrawiam Basieńko serdecznie Anna50+.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, męskie elementy czasami bardzo wskazane. Dużo ozdób - niektóre z nas lubią, ja lubię choć ostatnio ograniczam. Apaszki - noszę od dawna, dla celów użytkowych /żeby grzały w chłody / albo w celach ozdobnych 😊😊😊. Na torebkach nie lubię i jeśli już to dlatego że mi przeszkadzają/ na zakupach a tam gorąco/wtedy zdejmuję i na torebkę głównie wiąże żeby nie zgubić, tu akurat zdjęłam żeby pokazać górę bluzki ale oczywiście chętnie skorzystam z Twoich rad co do ich wiązania. Muszę zganiać firmę Quiosque bo bluzka po praniu lekko się skurczyła /wlaśnie na długość/ mimo to uważam że długość jest o.k. Teraz piszę z komórki /sory za błędy / ale innym razem napiszę o tej długości dla mojej sylwetki i powołam się na pewną stylistkę. Dziękuję Anno 😍 za ciekawy komentarz, zawsze miło mi z Tobą podyskutować o 👕👖👗👛👠...

      Usuń
  27. Przyznam, że krawat mnie zaskoczył ale pozostałe propozycje są dla mnie jak najbardziej do przyjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krawat Cię zaskoczył? Od dawna noszę /zdjęcie jest z2011 roku /. Rozumię, nie każda z nas go akceptuje 😉o
      Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  28. Basiu, powiem tak: kto czuje modę to potrafi się nią bawić, eksperymentuje, czasem udziwnia ale właśnie z takich udziwnień potem kształtuje się moda, styl; przecież wszyscy wiedzą, że są tzw. trendseterzy, który wychwytuję te "dziwadła" z ulicy i dalej idzie to w świat mody. Kto by pomyślał, że eleganckie rzeczy będziemy nosić ze sportowym obuwiem? że do zwiewnych, przeźroczystych sukienek założymy skarpety i ciężkie buty? że połączymy róż z czerwienią, granat z zielenią itp. można by to wymieniać i wymieniać. Kto mody nie czyje ubiera się poprawnie, najczęściej klasycznie, czasem coś tam doda ale nie wychodzi poza ramy, powiedzmy, przyzwoitości ;) Piękno jak i brzydota to rzecz względna! - jedni zachwycają się Picassem a inni wolą Rembrandta albo Chełmońskiego, każdy z nich to geniusz i wielki artysta ale nie można ich porównać ;)Strasznie lubimy się mądrować, każdy jak tylko trochę czegoś liźnie to od razu jest ekspertem ;D
    A tak by the way to nawet brzydota bywa piękna ;)
    Basiu, kamizelka jest super i całość ewidentnie świadczy, że modą to Ty się bawisz!!! :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi trochę o coś innego. W modzie było tak wielokrotnie, że coś uznane za brzydkie nagle robiło się ładne, bo stało się modne, wylansowane przez projektantów. Nie wszystko co modne jest ładne ale ponoć wszystko co niemodne jest brzydkie. Tak krytykowane jeszcze nie tak dawno lata 80-te za wielkie marynary, szerokie ramiona znów wracają i już inaczej na nie patrzymy, znów nam się podobają /oczywiście nie wszystkim/ a z butami co się dzieje - nie tak dawno szpice były obciachem. To samo z długością, długość do połowy łydki i jeszcze z botkami, nazywanymi przez niektórych stylistów raciczkami, były obciachowe, teraz całkowita zmiana. Dla mnie moda uliczna nie jest ani symbolem kiczu ani brzydoty. Za taką ponoć uchodziła a teraz wkracza na światowe wybiegi. Pojęcie brzydoty i piękna jest względne, nie ma co ukrywać, że w trendach każdego roku jest wiele koszmarków i na ogół one się nie przyjmują. Jest też wiele piękna i nowych rozwiązań. Stwierdzenie, że to co wygodne, nie idealnie perfekcyjne to brzydota to jakiś absurd. Podoba mi się stwierdzenie autorki, że powinnyśmy mieć odwagę nosić to co nam się podoba.
      Nie jestem znawczynią mody, tej wielkiej, światowej, dla mnie moda musi być użyteczna, w tym trzeba chodzić i czuć się komfortowo, oczywiście każdy będzie czuł komfort w czyś innym, zależy to od naszego charakteru, temperamentu, stylu życia. To temat rzeka i tyle co ludzi tyle zdań, czasami podobnych czasami odmiennych.
      Dziękuję Magda za ciekawy komentarz i udział w dyskusji...buziaki posyłam...

      Usuń
    2. Masz rację Basiu, z tym "podobaniem" to tak jest kiedyś NIE teraz TAK, zresztą też tak mam ;) ponoć tylko krowa nie zmienia zdania! ;D Buziaki :)

      Usuń
    3. Tak jest, zmienia nam się 'podobanie' trochę pod wpływem trendów. Buziaki Magda😊😊😊

      Usuń
  29. Basiu bardzo fajny pomysł,mój mąż nie nosi kamizelek,a każdy nowy garnitur jest z kamizelką,poszukam w szafie może mi jakaś będzie pasować.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj może coś będzie pasowało jak na dodatek jest w czym wybierać...pozdrawiam Danusiu serdecznie 😊

      Usuń
  30. Ja przepadam za meskimi ubraniami :) I nawet meskie buty sa dla mnie Ok :))) a na kobiecie meskie ubrania nabieraja jakiegos innego wymiaru.Klasyka pomieszana z ekstrawagancja:) Taka wlasnie jest Twoja dzisiejsza stylizacja,bardzo mi sie podoba :)Pozdrawiam Renata

    PS: Podobno nie ma brzydkich ubran sa tylko zle wystylizowane :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aboslutnie zgadzam się ze stwierdzeniem Reni, że nie brzydkich ubrań , są tylko źle wystylizowane. ostatnio jest program w telewizji "Ściaga z szafy" polecam, fajne pomysły i rozwiązania. Pozdrawiam Anna50+

      Usuń
    2. Tak, to prawda, te męskie elementy na nas, kobietach, to całkowicie coś innego niż na naszych panach. Wcale w nich nie stajemy się mniej kobiece. Co do brzydkich ubrań to racja, zawsze można je tak wystylizować, że robią się ładne. Pozdrawiam Reniu, miłego dnia...

      Usuń
    3. Anna50A+ - oglądam ten program....

      Usuń
  31. Jak zawsze elegancko:)
    Lubię męskie koszule, choć marynarki również posiadam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z marynarkami ostatnio u mnie słabo, malo mam ale coś się znajdzie a koszule uwielbiam 😊😊pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  32. Trochę w męskim stylu, to ja też lubię. Sama czasem jakąś marynarkę narzucę albo krawat zawiążę. I tu Renia dobrze napisała, że "na kobiecie męskie ubrania nabierają jakiegoś innego wymiaru". To prawda. Także mnie się podoba:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Renia trafnie to ujęła. Pozdrawiam serdecznie Ewo 😊😊😊

      Usuń
  33. Nie mam w swojej szafie kamizelek, ale Twoja stylizacja jest bardzo inspirująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, ja też nie mam ale "porwałam" mężowi, nie ma nic przeciwko, mogę zabierać kiedy będę chciała.
      Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia...

      Usuń
  34. Popieram Basiu, nośmy to co nam się podoba i w czym czujemy się dobrze, nawet gdyby ocierało się o kicz. Nie widzę u Ciebie ani kiczu, ani brzydoty, o której piszesz, jest bardzo gustownie i elegancko. Osobiście bardzo lubię kamizelki, mam dwie szarą i czarną i używam. Tak trzymać Basiu, pozdrowienia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Lilu, tak właśnie, nosimy to co lubimy. Co to kicz? Co to brzydota? Kto to określa? Raz kicz, innym razem trend. Oj! ta moda, kapryśna jest...
      Moja kamizelka to kamizelka męża ale mi pożycza jak tylko mam ochotę.
      Dziękuję za udział w dyskusji...buziaki...

      Usuń
  35. Ja się zawsze kieruję swoim gustem więc noszę to co lubię.....i w czym się dobrze czuję....
    Moda wymaga dobrej sylwetki a ja nigdy takiej nie miałam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ma żadnego znaczenia, trzeba tylko dobrać rzeczy do swojej sylwetki, coś wyeksponować, coś ukryć i można z mody czerpać do woli. Dobrze, że kierujesz się swoim gustem i nosisz to co lubisz. Dziękuję za udział w dyskusji Anno 😅 serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
  36. Dokładnie - czy coś jest ładne czy nie to kwestia gustu. Ważne żeby czuć się w tym dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to kwestia gustu. Trendy też mają znaczenie na naszą ocenę, tak myślę.
      Jednak najważniejsze żeby to było "nasze", jak w czymś czujemy się dobrze to w większości tak w tym wyglądamy /niezależnie od oceny innych, bo zdania będą podzielone/. Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia...

      Usuń
  37. Awesome blog, i always enjoy & read the post you are sharing!
    Thank for your very good article...!
    ผลบอล

    OdpowiedzUsuń
  38. Basiu, apaszka przy szyi bardzo rozświetla tę stylizację. Podoba mi się ten zestaw.
    I, wyobraź sobie, właśnie stanęłam przed szafa męża i wyciągam jego kamizelkę garniturową. Tak mnie zainspirowałaś, że muszę sama spróbować. Hi hi :)
    pozdrawiam
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wypróbowałam :) Stylizacja w kolorystyce granatowo - białej, z wąską spódnicą i kamizelką. Do tego delikatny, żółty szal. Nie - szal jest zbyt długi. Biała gawroszka w delikatne "maziajki" - nie, zbyt spokojnie. Gawrosza jasnozielona - dużo lepiej.
      Czyli pomysł na stylizację jest, tylko ... mężowska kamizelka jest zbyt duża :)
      Poszukam mniejszej w sh. Może być męska, ma to swój urok.
      Dziękuję Basiu :)

      Usuń