niedziela, 20 marca 2016

Revitalift Filler (HA) L'oreal...

"Tak, jak będziemy dbały o skórę już dziś, taką skórę będziemy miały za kilka lat. Bardzo ważna jest profilaktyka".

Ewelina Staniszewska - kosmetolog, ekspert ds. pielęgnacji skóry L'oreal Paris
Pod tymi słowami podpisuje się chyba każda z nas.

"Młody wygląd to nie tylko wypełnione zmarszczki, ale także przywrócona objętości skóry. Kluczową rolę pełni naturalny kwas hialuronowy, którego z wiekiem ilość w skórze maleje.  Wygląd twarzy zmienia się - twarz "opada", zmniejsza się sprężystość skóry, policzki tracą objętość. Czerpiąc inspiracje z zabiegów medycyny estetycznej, Laboratoria L'oreal Paris stworzyły formułę z kwasem hialuronowym, która przywraca objętość skórze i wypełnia zmarszczki"
- tak producent reklamuje nowe formuły Revitalift Filler.
W ramach kampanii L'oreal  /tu klik/ wypróbowałam na własnej skórze

skoncentrowane hialuronowe serum wypełniające i krem Anti - Age na dzień hialuronowe wypełnienie

 serum + krem to podwojone działanie odmładzające przy jednoczesnym stosowaniu,
serum o zwiększonym stężeniu kwasu hialuronowego  wypełniało i działało w głębi skóry, natomiast krem  przynosił uczucie komfortu

Serum Revitalift Filler (HA)

Wygodny aplikator dozuje dawkę serum /za każdym razem identyczną/.
Dokładne informacje od producenta na opakowanie serum.

Serum działa / może nie aż tak jak obiecuje producent/, po nałożeniu odczuwam lekkie "ściąganie", jakby jednak skóra napinała się. 
Uczucie, przyznaję, bardzo przyjemne. Stosuję, bo jeszcze nie zużyłam do końca, rano i wieczorem.

Krem Revitalift Filler (HA)

Jak działa i jakich efektów możemy się spodziewać.   
Krem w estetycznym opakowaniu, muszę przyznać, że na to też zwracam uwagę.
Przyjemna konsystencja i miły, delikatny zapach /odkąd uczulił mnie drażniący zapach kremu Eveline - Mezo Lifting zapach jest  dla mnie bardzo ważny/. 
Na skórze rozprowadza się świetnie, szybko się wchłania i daje poczucie komfortu. 
Polecam, bo fajny produkt.

Ambasadorka marki Naomi Watts

"Widzę różnicę, to działa"

Na mnie tak nie działa, Naomi na tym zdjęciu ma idealnie gładką twarz. Myślicie, że po zastosowaniu tych kremów tak będziecie wyglądały? Nie będziecie!
Produkt polecany jest szczególnie dla kobiet około 40 roku życia.
 Jeśli zauważyłyście przesuszenie skóry, zmarszczki mimiczne, utratę objętości i blasku to krem jest dla Was!

Czego możemy się spodziewać?  Moja opinia.

Nie wiem na ile "pozbyłam" się zmarszczek ale skórę mam gładszą, wyraźnie wygładzoną, bardziej nawilżoną i napiętą.
Myślę, że to dużo, bo przecież żadna z nas nie wierzy w cudowną moc kremów.
W wieku 50+ /a nawet 60+/ zmarszczki to normalka, ważne, żeby było ich jak najmniej a nasza skóra była promienna.
Moja chyba taka jest / mam taką nadzieję/, kończę więc  tym optymistycznym akcentem bo przecież

- jestem tego warta-

Pozdrawiam! Do następnego!

52 komentarze:

  1. Basiu, czyli mamy podobne odczucia:))
    Według obietnic producenta powinnysmy wyglądać jak Naomi, a nie wyglądamy, czyli nas oszukują;)
    Cieszę się, że krem choć częściowo spełnił Twoje oczekiwania.
    Ja miałam pecha, bo mnie dodatkowo zapchał. Pryszcze mi po nim powyskakiwały:(
    Pozdrawiam Cie cieplutko!!!
    Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, krem i serum spełniły moje oczekiwania, buzia jest miła w dotyku i nawilżona, na więcej nie liczyłam.
      Myślę, że jeszcze go kupię bo przecież czymś smarować się trzeba.
      Cena, jak jest w promocji, nie taka wysoka bo ponad 30 zł to nie tak dużo.
      Zmieniam kremy i sięgam po różne. Pozdrawiam...buziole...

      Usuń
  2. Nie kupuję wiele kosmetyków tej marki nie mam do nich przekonania jedynie lakiery co robą namnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że też nie jestem fanka L'oreala i mało mam ich kosmetyków. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  3. jakoś mam wrażenie, że drogeryjne specyfiki to jedna wielka ściema, osobiście jeszcze za kremami przeciwzmarszczkowymi się nie rozglądałam ale jestem zwolenniczką bardziej naturalnych składników czy olejków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co liczyć na cuda ale skórę trzeba nawilżać i odżywiać...pozdrawiam...

      Usuń
  4. So in love with your blog! You've got such a fresh style and it really is a pleasure to read it!
    Would you like to follow each other on GFC? If yes just let me know once done and I'll be right back!
    xoxo
    Patricia http://patriciacori.blogspot.ch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for visiting and come back soon ... best regards ...

      Usuń
  5. Basiu,Ty masz śliczną cerę, tylko pozazdrościć! :) A zmarszczki to część naszego życia, w naszym wieku trudno ich nie mieć wcale, a u Ciebie nie są widoczne :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, idealnie wygładzona skóra wygląda śmiesznie /w naszym wieku/. Od razu widać, że to jest nienaturalne.
      Wiesz co, jak jestem wypoczęta, nie mam stresów i wszystko mnie cieszy, to od razu widać to na mojej buzi.
      Kremy pomagają na tyle, na ile mogą pomagać. Muszę przyznać, że ten akurat mi pasuje pod wieloma względami.
      Zmarszczki nie znikły ale jakoś tak chętnie spoglądam w lustro. Pozdrawiam Cię serdecznie...

      Usuń
  6. Tak jest w większości kremów, pomogą jak umarłemu kadzidło. Oczywiście są lepsze marki, które trochę poprawiają kondycję skóry, i zawsze lepiej robić coś niż nic. Niestety czasami cena nie równa jakości. Mnie ostatnio bardzo zmniejszyły się zmarszczki mimiczne po kremie z jadem węża, ale całkiem nie znikną, nie ma cudów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, ja myślę, że jednak trochę pomagają ale nie możemy oczekiwać po nich cudów. Trzeba być realistką. Nie można nic nie robić!
      Cena nie równa się dobra jakość, czasami te z najniższej półki bardzo nam pasują. Ja zmieniam kremy i nie wyobrażam sobie, żeby się nie smarować.
      Moja dość sucha skóra wymaga dobrego nawilżania. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  7. Jeśli krem poprawia nam nastrój, ładnie pachnie i nie uczula to już dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, racja, musi jeszcze nawilżać i odżywiać...pozdrawiam...

      Usuń
  8. Basiu, zmarszczki chyba musimy zaakceptować i nauczyć się z nimi żyć. Najlepszym kosmetykiem jest uśmiech i pogoda ducha:)Nie jest to kosztowne, a jak pięknie działa. Słonecznego,wiosennego tygodnia życzę. Pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, całkowicie się z Tobą zgadzam. Taki Kosmetyk" jak uśmiech i pogoda ducha to najlepszy kosmetyk.
      Tydzień nie bardzo, czekam na poprawę...pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  9. Basiu, ja do tych wszystkich "pomoże ,wygładzi itd" podchodzę z rezerwą ale...myślę sobie jak by było gdybym nie stosowała :)
    Swój wiek już mam to i zmarszczki już są.Kiedyś mówiono,że jak krem pasuje to można go cały czas.U mnie maksymalnie 2 słoiczki i skóra przestaje odczuwać komfort.
    I zabawa w szukanie od nowa
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak by to było...
      Też zmieniam kremy po 2-3 słoiczkach. Jak dawniej wybór był słaby to nie było problemu co wybrać.
      Nivea, Pani Walewska - takie stosowałam. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  10. Kiedyś lubiłam tę markę, zaczęły mnie uczulać i przestałam używać, tzn zmieniłam na inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie teraz jak kremy napakowane tyloma składnikami to i uczuleń więcej, mnie tylko jeden krem uczulił /a właściwie jego zapach/,
      bo z wiekiem gardło zrobiło mi się wrażliwe. Dałam go siostrze i była zadowolona. Do marki L'oreal nie byłam przekonana, ten krem mnie przekonał.
      Pozdrawiam Lusiuniu...

      Usuń
  11. Ja jeszcze nie używam, ale to cenne wskazówki czy warto kiedyś zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, te kosmetyki nie należą do luksusowych, to średnia półka a cena przystępna.

      Usuń
  12. Całkiem możliwe, że Naomi nigdy nie użyła tego kremu ;)
    U mnie też jest tak, że skóra szybko się przyzwyczaja do danego kremu. Nawet jak początkowo działa i np. jest zadowolona z dobrego nawilżenia, to przy drugim opakowaniu efekt jest już znacznie mniejszy, dlatego często zmieniam kremy. Choć czasem po przerwie wracam do tych, które się sprawdziły i znów działają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, że to kremy nie dla mniej...
      Robię podobnie jak TY, często zmieniam, bo skóra po czasie słabo reaguje.
      Jak jakiś krem mi pasuje i jestem z niego zadowolona to wracam do niego.
      Serdecznie pozdrawiam Lidziu...

      Usuń
  13. Z dużą rezerwą podchodzę do obietnic producentów i zastanawiam się, na ile pozwolę im wydrenować mój portfel :)
    O cerę i całe ciało należy dbać. Róbmy to rozsądnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dbać trzeba i stosować kremy.
      Co do obietnic to, jesteśmy przecież rozsądne i wiemy, że nie ma cudów.
      Ja co do kremów mam pewne oczekiwania, muszą nawilżać, wygładzać i odżywiać. Tylko tyle a może aż tyle.
      Zapach jest dla mnie bardzo ważny. Cena również choć jak mam ochotę na coś luksusowego to się "dopieszczam".
      Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  14. Pewnie, że jesteś tego warta Basiu, promienna twarz i uśmiech radości to nas kobiety zdobi i na nic wszystkie zabiegi świata, kiedy nie ma w nas tej radości życia :)
    A zmarszczkami nie warto zaprzątac sobie głowy, taka kolej życia, że prędzej czy później i tak nas dopadną....

    Pozdrawiam serdecznie, uśmiech wysyłam i macham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aniu, każda z nas jest tego warta, żeby czuć się wyjątkowo.
      Czasami dobry krem nam w tym pomaga. Reszta zależy od nas /uśmiech i radość/.
      Dziękuję z uśmiech, też się do Ciebie uśmiecham...buziaki...

      Usuń
  15. Mojej mamci przydałby się taki kremik

    OdpowiedzUsuń
  16. Obietnice producentów zawsze biorę przez pół, a może nawet mniej. Ja jeszcze nie spotkałam tego idealnego kremu dla siebie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zdrowe podejście do sprawy, muszą zachęcać, bo chcą sprzedać, konkurencja ogromna.
      Coś wybrać musimy, bo czymś smarować się trzeba. Idealny krem - też nie mam takiego ale jeden działa lepiej inny gorzej.
      Pozdrawiam Grażynko...

      Usuń
  17. I love L'oreal and use the collagen cream under my daily makeup:)
    ~Anne xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for your opinion of Anne ...kisses...

      Usuń
  18. Basiu, oj jesteś tego i tamtego warta :) Ty nie musisz się takimi rzeczami martwić, masz świetną cerę! a kremy cudów nie zdziałają i taka jest prawda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę Magdaleno, że jestem tego warta ha!ha! Jestem realistką, cudów nie oczekuję, dbam jak mogę i już.
      Pozdrawiam, buziaki,,,

      Usuń
  19. Jestem umiarkowaną odbiorczynią kremów i ser ( serów???) jak się to odmienia? mam swoje ulubione serum, po którym czuję własnie takie opisane napięcie skóry, i wydaje mi się, że wtedy wyglądam młodziej. Co do kremów, to wciąż szukam, bo nie lubię tych o konsystencji gęstej, ciezkiej, wolę lekkie, wręcz żelowe. A te dla pań w moim wieku raczej są ciężkie... może poszukam tego, o którym piszesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu konsystencja /moim zdaniem/ jest delikatna, odpowiada mi ten krem.
      Nie jestem bardzo wybredna ale mam pewne oczekiwania co do kosmetyku.
      Serum fajne i czuję takie lekkie napięcie.
      Kiedyś miałam serum, nie pamiętam firmy, stosowało się 2-3 razy w tygodniu, przed wyjściem, pod makijaż i efekt był super.
      Skóra była napięta, odmłodzona, efekt krótki ale jednak. Świetne serum przed większym wyjściem.
      Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia Aniu...

      Usuń
  20. Basiu kremy są ważne, ale moim zdaniem niewiele pomagają. To tylko reklama i marketing. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, są ważne a pomagają na tyle, na ile kremy pomagać mogą.
      Serdecznie pozdrawiam...

      Usuń
  21. Latka lecą, więc z chęcią wypróbowałabym te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś przyjdzie taki czas, że będziesz próbowała...pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  22. Mam z L'oreala taki olejek z 7 roślin "olejkowy rytuał", normalizujący do cery mieszanej i też jestem zadowolona^^

    Zapraszam do mnie na konkurs ! ! !
    www.jennydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe mam doświadczenie z kosmetykami L'oreal, ten akurat mi pasuje...serdecznie pozdrawiam, miłego dnia...

      Usuń
  23. Ja cały czas eksperymentuje i choć cudów po żadnym kremie nie oczekuję to wciąż poszukuję :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukuję tego idealnego kremu, często zmieniam i nie oczekuje cudów...pozdrawiam Grażynko...

      Usuń
  24. Krem bardzo dobry, przyjemny zapach, ładne opakowanie w słoiczku nie jak inne w plastikowym wytłoku niewiadomego pochodzenia. Trochę mi brakuje szpatułki, która można by precyzyjnie i higienicznie nabrać pożądaną porcję ze słoiczka. Mam wrzenie, ze palcem nabiera się zbyt dużo kremu, choć skóra bardzo łapczywie wciąga preparat w każdej ilości. Krem dobrze się rozprowadza, ślizga się po skórze, ale nie pozostaje po nim tłusta powłoka tylko wszytko idealnie się wchłania. Zapach lekki, przyjemny i odprężający. Moja skóra lubi ten krem. Od razu widać, ze jest bardziej sprężysta, napięta i dużo jędrniejsza. Dodatkowo można zaobserwować zdrowszy koloryt skóry i spłycenie bruz wokół nosa i ust, oraz zmarszczek mimicznych. Podoba mi się ten krem, myślę, że zaprzyjaźnimy się na dłużej. #jestemtegowarta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również podoba mi się opakowanie, jak napisałam, zwracam na to uwagę.
      Zapach jest bardzo ważny oraz lekka, delikatna konsystencja.
      Kram spełnia moje oczekiwania /jako krem/ ale nie ma co spodziewać się cudów, że wszystkie zmarszczki znikną
      /od tego są operacje plastyczne i inwazyjna medycyna estetyczna/. Dziękuję Ci za opinię i serdecznie pozdrawiam...

      Usuń