niedziela, 30 września 2012

Pudrowy róż i złota polska jesień...

Ostatni dzień września i piękna złota polska jesień/ już poprawiłam bo coś mnie dzisiaj zakręciło i zrobiłam koniec października, dziękuje Wildrose, że mi zwróciłaś uwagę/.
Ciepło jak w lecie, piękne słońce i piękna przyroda.

Nadal z serii ale to już było

niedziela, 23 września 2012

Trencz i pierwszy dzień jesieni...

Z cyklu:

KOBIECA SZAFA - TRENCZ

Trencz to jedna z tych rzeczy, które powinny znajdować się w szafie każdej kobiety.  Zawsze warto go mieć. Sprawdza się w każdej sytuacji. Jest wyznacznikiem klasy. Ponadczasowy i niezawodny.
Dzisiaj krótki, jednorzędowy. To ponoć bardziej kobiecy fason. Do stylizacji "na luzie" /ja będę nosić go głównie do spodni/.

niedziela, 16 września 2012

Szarości...

Ale to już było 

i jest nadal.
W tym sezonie nie będzie u mnie wiele nowości.
Będę pokazywać to, co już było, z małymi zmianami, w nowej serii na blogu -"ale to już było".

"Współczesna moda osiągnęła stan stagnacji.
Nie oczekujcie nowości na miarę rewolucji, jak to miało miejsce w poprzednich dekadach minionego wieku, trudno się dopatrzeć choćby mini rewolucji.
Możemy nosić wszystko. 
Jeśli zatem omawiamy nowy sezon w modzie, to jest to rozmowa o nowych detalach, nowych-starych kolorach i sylwetkach"- to cytat z Hot Nr09.
Więc mogę nosić wszystko.

Żakiet w stylu Coco Chanel. Kolor mało jesienny. 

niedziela, 9 września 2012

Fiolet...

 Jeden z najmodniejszych kolorów nadchodzącej jesieni.

Niektórzy twierdzą, że jest to kolor niebezpieczny, trudny do noszenia /trudny również do fotografowania/.
Dobrze wygląda w prostych fasonach, w połączeniu z szarością i butelkową zielenią.

środa, 5 września 2012

Beż z czernią...

Bardzo ważny dzień, najważniejszy w moim życiu.

Urodziny córki.

Które? Lepiej może nie liczyć!

Ażurowa narzutka to której mam wielki sentyment
/ręcznie robiona, kupiłam ją w Krakowie, dawno temu, w jednym z butików przy Rynku/
do "małej czarnej", szpilki i kopertówka.
Zawsze jak staje przed szafą i nie mam co na siebie włożyć, wybieram właśnie "małą czarną".
Reszta stroju zależy od okazji.
Dzisiaj miało być uroczyście ale z umiarem,  mała uroczystość rodzinna, w środku tygodnia a więc krótka, jutro przecież normalny dzień pracy i trzeba rano wstać .  
Wszystko w tonacji beżowo-czarnej.
Biżuteria to drewniany wisiorek /prezent/. 

sobota, 1 września 2012

Czarny, długi kardigan....

Dlaczego czarny? Bo dzisiaj deszczowy i chłodniejszy dzień.
Bo skończyły się wakacje. Bo podły nastrój i od rana boli mnie głowa.

Bo... sama tego nie wiem.

Jasna torebka ożywiła całość, malinowe buty dodały koloru. Jakaś ponura ta dzisiejsza moja stylizacja.